Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1%. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1%. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 listopada 2018

Dziękujemy!

Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą" zakończyła księgowanie 1%. Wpływają jeszcze pojedyncze wpłaty.
Jak co roku chcemy bardzo podziękować wszystkim Dobrym Serduszkom, które zdecydowały się pomóc Sarusi.


sobota, 11 listopada 2017

Dziękujemy...

Kochani.. 
Na subkonto Sary w Fundacji Dzieciom "Zdążyć z Pomocą" wpływają pieniążki z 1% (za 2016r). 
Jak co roku, chcemy Wam bardzo bardzo podziękować. To dzięki Wam Sara może kontynuować terapie oraz wyjeżdżać na turnusy rehabilitacyjne. Systematyczność jest przecież bardzo ważna. 
Dzięki 1% Sarusia korzysta prywatnie z 3 różnych terapii oraz 2-3 razy w roku wyjeżdża na turnusy rehabilitacyjne. Opłacamy również niektóre wizyty lekarskie. 


sobota, 12 listopada 2016

Dziękujemy!

Wy wiecie...! <3 Jeszcze raz bardzo bardzo Kochani dziękujemy za każdy 1%.
Bardzo pomaga nam to w opłaceniu terapii i turnusów rehabilitacyjnych dla Sarusi. Ważna jest systematyczność i bardzo cieszymy się, że Sara może kontynuować zajęcia.
Sara korzysta prywatnie (dzięki 1% i darowiznom) z 3 różnych terapii, każda raz w tygodniu. Staramy się ok 2-3 razy w roku być na turnusie rehabilitacyjnym.
Najważniejsze jest to, że widzimy postępy, czasem większe, czasem maleńkie. Ale są! Sarusia goni rówieśników. Dążymy przecież do samodzielności.

niedziela, 24 kwietnia 2016

Trzeci turnus rehabilitacyjny

Wróciłam. 2 tygodnie byłam na moim trzecim turnusie rehabilitacyjnym w "Michałkowie" w Bystrej. Było intensywnie. Było supcio.
Taki turnus to dla mnie ciężka praca. Ale ta ciężka praca daje ogromne efekty. Czasem są to małe rzeczy, czasem większe, ale to wszystko zebrane razem to lepsze jutro... :)

Taka niespodzianka na koniec turnusu. P.S. I jeszcze była książeczka :)

sobota, 12 marca 2016

Chorobowo dalej

Tyle było o przedszkolu, tyle miałam pisać o tym jak mi się tam podoba. I co? I dalej jestem chora. Do przedszkola pochodziłam 4 dni i tyle. Od tygodnia siedzę z Mamą w domku. I jeszcze posiedzimy. Wczoraj byłam znowu u Pana Doktora, skontrolować czy już jest lepiej. Niby jest lepiej, ale jeszcze całkiem zdrowa nie jestem. 

Czekam na wizytę u Pana Doktora

środa, 20 stycznia 2016

Zwierzenia Mamy: "Zaśmiecanie"

Jak tylko zacznie się styczeń (albo nawet wcześniej), ze wszystkich stron jesteśmy "bombardowani" ulotkami i apelami odnośnie 1%.
Dzieci (i nie tylko) potrzebujących jest bardzo dużo, więc i apeli jest całe mnóstwo.
Rozumiem, że dla niektórych "zaśmiecanie" jego maila lub tablicy na portalu społecznościowym, po raz kolejny tymi samymi apelami, może być irytujące, ale...


sobota, 16 stycznia 2016

Mój drugi turnus rehabilitacyjny.

Wróciłam. Wszyscy pewnie wiecie, bo pewnie czytacie, a jak nie wiecie to Wam powiem.
2 tygodnie byłam na turnusie rehabilitacyjnym w "Michałkowie" w Bystrej (k.Bielska-Białej). Był to już/dopiero mój drugi turnus i oczywiście drugi tam i kolejne też tam będą, bo jesteśmy bardzo zadowolone. Było supcio!

Taki piękny dyplom dostałam na koniec turnusu. Dziękujemy :*

poniedziałek, 16 listopada 2015

Jesteście niesamowici...

Wspominałam już, że jesteście niesamowici...? Cały czas na moje subkonto w Fundacji wpływają pieniążki z 1%.
Dzięki temu możemy opłacić różne terapie. 

środa, 29 kwietnia 2015

Jejku jejku...

Jejku jejku znowu tak długo nic nie pisałam, a to dlatego, że jakoś mamy ostatnio dużo do roboty i tak nam dni uciekają.
Taki szybciutki skrót.

Sobota:
Jak sobota to wiadomo basenowo. Jak zawsze supcio! Troszkę nurkowania, troszkę skoków do wody i troszkę nowości też było. Wiecie, że musiałam dopłynąć do Mamy całkiem sama (w pływaczkach oczywiście). A było tak, że nasze Mamy bądź Tatusiowie musieli zostawić nas z Ciociami na jednym końcu basenu, a sami poszli na drugi koniec basenu i my (dzieci) musieliśmy sami do nich "dopłynąć". I udało się wszystkim ;) Browo brawo dla Nas!

Ojejki bąbelki :p

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Powrót do "normalnych" zajec.

Święta, Święta i po Świętach. Jutro wracamy do naszych "normalnych" zajęć. Najpierw turnus, potem choroba, potem Święta i tyleeee czasu nie chodziłam na moje zajęcia/terapie.
Nie wiem czy jutro będę ładnie pracować czy się może odzwyczaiłam. A jutro mam rehabilitację i terapię logopedyczną w Ośrodku. Muszę też poopowiadać o tym jak było na turnusie, bo moje Ciocie z Ośrodka jeszcze nie wiedzą. Ale to dopiero jutro.
A dziś jeszcze o Świętach Wielkanocnych. Jak Wam minęły? Bo mi radośnie, spokojnie i rodzinnie, czyli tak jak powinny. Byłam z Mamą w Kościółku i w odwiedzinach u rodzinki. A rano w domu uroczyste śniadanie. I wiecie, że przyszedł też do mnie Zajączek tzn. nie widziałam Go, ale zostawił prezenty, aż 3 (tzn. w 3 miejscach) !!! Dziękuję Zajączku :* A dostałam coś do zabawy, coś do nauki i coś do ubrania (czyli wszystko co potrzeba). Ciekawe czy Ten Zajączek miał takie długie uszy i malutki ogonek, takie jak w mojej książeczce. 

2 z 3 prezentów od Zajączka(ów).

wtorek, 24 marca 2015

Moj pierwszy turnus rehabilitacyjny - turnus w "Michałkowie"

Chyba już wiecie (bo Mama pisała), wczoraj wróciłam z turnusu rehabilitacyjnego w Bystrej. Wróciłam nie dlatego, że turnus się skończył. Wróciłam, bo jakieś paskudne chorubsko mnie dopadło (jak zawsze wtedy kiedy nie powinno). Wczoraj była u mnie Pani Doktor i niestety schodzi już na oskrzela, więc trzeba było pakować walizkę :( Szkoda. Wielka szkoda, bo straciłam prawie połowę turnusu. Ale może teraz o tym jak było, co było i dlaczego tak fajnie ;)
Było supcio. Było ciężko czasami. I było supcio supcio!
Po pierwsze wspaniali ludzie. Terapeuci, Dzieci i Rodzice. Wszyscy wspaniali.
Tak szybciutko:
Jeśli chodzi o Terapeutów, to trafiłam naprawdę supcio. Podejście do dzieci + oddanie + profesjonalizm (takie trudne słowo) + pasja.
Z Dzieciaczków byłam chyba najmłodsza i jedyna z zD. A Wszyscy byli mega dzielni i przekochani.
No i Rodzice. Rodzice, którzy przede wszystkim rozumieją i są w podobnych sytuacjach jak Mamusia. Rodzice, których Mama znała hmm tydzień, a mogła porozmawiać o takich sprawach o których nie wiedzą np.znajomi.
Po drugie supcio terapie. Mama wybrała dla mnie pakiet 1,5h rehabilitacji ruchowej + 3h dodatkowych terapii (dziennie). Czyli dość intensywnie jak dla 2latki (ale przecież po to jedzie się na taki turnus).
Rehabilitację ruchową z p.ciocią Emilią miałam codzinnie rano. Wymęczyła mnie zawsze, ale pozytywnie, choć zdarzało się, że był krzyk i płacz. Dostałam też dużo pochwał, że jak na dziecko z zD rozwijam się supcio. I że do wakacji to już chyba będę biegać.

Coraz częściej chodzę na 2 nóżkach.

czwartek, 26 lutego 2015

nowosci

Nowości nowości. Jak to szybko się może coś pozmieniać. Ale o tym za chwilę.

Najpierw pochwalę się nowym osiągnięciem, które jest maleńkim kroczkiem do samodzielności. To, że sama ubieram czapkę to wiadomo, o tym, że potrafię założyć sama skarpetki też już pisałam. A dziś pierwszy raz przed kąpielą rozebrałam sama geterki, całkowicie sama ! I to na dodatek siedząc! Najpierw rozebrałam skarpetki, a potem tak mocno naciągałam nogawkę z getrów, że same "zeszły z pupy" i potem już było bardzo łatwo. Mama dumna jak zawsze ;)

A teraz kolejna nowość. Czyli małe zmiany w najbliższym czasie. Dopiero co Mama poumawiała mnie przedwczoraj na zajęcia w marcu, a dziś już połowę musiała odwołać, bo... w połowie marca jedziemy na turnus rehabilitacyjny. Wczoraj Mama dostała maila, że zwolniło się miejsce i czy chcemy jechać. Jasne, że chcemy. Mama planowała jechać, ze mną w tym roku, ale nie wiedziała, że tak szybciutko się znajdzie miejsce (bo o miejsca na turnusie ciężko, w zasadzie to już wszędzie zapisują na 2016r.) Na turnus jedziemy pierwszy raz, więc troszkę się boję. Mama mówi, że przez 2 tygodnie będzie dużo, bardzo dużo zajęć. Jedziemy do Bystrej (k. Bielska-Białej), bo mamy tam blisko. A jadę tam dzięki Wam Kochani :* Dzięki Waszym zeszłorocznym 1%. I bardzo chciałam Was prosić, abyście i w tym roku podarowali mi swój 1%, żebym mogła dalej kontynuować moje zajęcia/terapie i znowu pojechać na turnus.

:)


A teraz uciekam już spać, bo rano wstajemy na zajęcia.

Dobranoc :*

środa, 14 stycznia 2015

Zaleglosci znowu mam.

Jak mam za długą przerwę w pisaniu to nie wiem potem od czego zacząć.
To może tak szybko od zeszłego tygodnia...

Czwartek:
Rano miałam zajęcia z logopedą - p.ciocią Anią. W zasadzie na zajęciach podobnie jak ostatnio. Dalej wszędzie samogłoski "A" i "U" (nawet udało mi się powiedzieć i "A" i "U", czyli do przodu).

Piątek:
Po południu zajęcia w Ośrodku tym razem z psychologiem (pierwszy raz) - p.Karoliną. Jak na każdych pierwszych zajęciach również Mama została przepytana ;) Ogólnie zostałam nawet pochwalona za kilka rzeczy. Np. za próby samodzielnego jedzenia, albo za nocnik, no i tak ogólnie oczywiście też. Na kolejne zajęcia już podobno pójdę sama, bez Mamy (no to akurat zobaczymy :D).

Sobota:
Po długiej przerwie rozpoczynamy znowu zajęcia na basenie. Supciooo! Grupę mam tą samą, ale godzina nam się zmieniła na późniejszą (już nie trzeba tak wcześnie wstawać, bo zajęcia zaczynam dopiero o 9:15). Jak zawsze było supcio. Mama bała się jak to będzie po takiej przerwie, ale wszystko było pozytywnie, a ja bardzo się cieszyłam. Pierwszy raz nurkowałam z Mamą (tzn. Mama nie nurkowała, tylko "nurknęła" mnie do wody). Powiem Wam, że idzie mi coraz lepiej ;)

Szybciutko płyniemy :)

Szukamy żółtej zabawki.

Pływamy pływamy :)


Niedziela:
Dzień dla rodzinki. W nocy pojawił się kaszel :(

Poniedziałek:
Kaszlałam całą noc, pojawił się lekki katarek, więc Mama odwołała rehabilitację i pojechała ze mną do Pana Doktora (bo u mnie czasem z dnia na dzień tak się choroba rozwinie, że schodzi na oskrzela). Okazało się, że to tylko lekkie przeziębienie. Dostałam syropek i kropelki do nosa i jeśli się coś pogorszy to mamy się znowu pojawić.

Wtorek:
Mama załatwia ważne sprawy, a ja pierwszy raz zostaję sama z ciocią Marylką. Dziękujemy :*

Środa:
W poniedziałek Mama odwołała też dzisiejsze zajęcia z pedagogiem i z logopedą w Ośrodku, więc kurujemy się w domu. Nic się nie pogarsza, jest tylko lekki katar i kaszel w nocy (może to z suchego powietrza) więc może jutro pójdę na zajęcia. Niestety jeśli całkiem nie wyzdrowieję w sobotę z basenu nici :(

P.S. Rozliczacie się już z podatku za 2014? Pamiętajcie proszę o mnie :)

Z góry dziękuję :*


Buziaki Misiaki

poniedziałek, 5 stycznia 2015

1%

Tak samo jak rok temu. Tak i w tym roku bardzo proszę Was o pomoc i przekazanie 1% podatku dla mnie.
Na początku jeszcze raz bardzo dziękuję za każdy zeszłoroczny 1%. Dzięki temu w tym roku (a raczej pod koniec zeszłego roku) Mama mogła zapisać mnie na dodatkową terapię logopedyczną i na zajęcia na basenie (które są dla mnie inną formą rehabilitacji). Planujemy również turnus rehabilitacyjny, który również pokryjemy ze środków uzyskanych z 1%.
Wszystkie terapie, turnusy, niektóre wizyty lekarskie są bardzo drogie. Więc aby dalej móc z tego korzystać bardzo proszę Was o pomoc. Każdy 1% jest dla mnie szansą na lepsze życie. 
Z góry bardzo dziękuję i wysyłam buziaczki :* (P.S. Mama też dziękuje).




P.S. Odsyłam również do zakładki "1% dla Sarusi" tam opisane jest jak prawidłowo wypełnić formularz PIT.